zamknij
Strona główna » Aktualności » A może rekord?

A może rekord?

Prawie 4 lata temu Szymon wybrał Maxusa 22 (długośc 6,36 m) na rejs wokółziemski który zakończył się przed rokiem sukcesem. Teraz ponownie rusza na WIELKIE KÓŁKO, tym razem NON STOP. Jacht z Mazur okazuje się najmniejszym jachtem na świecie, na którym ktokolwiek podjął się takiej próby. Słowem – REKORD. Przypadek? Nie sądzę :)

Trasa klasyczna i uznawana przez WSSRC (Worls Sailing Speed Record Council). Start powyżej 45 równoleżnika północnego z angielskiego Plymouth. Tamże będzie meta. Do opłynięcia 3 słynne przylądki: Dobrej Nadziei na południu Afryki, Leeuwin w południowo zachodniej Australii oraz Horn na południu Ameryki. I to miedzy nimi odbędzie sie najtrudniejsza część rejsu – żegluga w ryczących czterdziestkach. Do tego dwukrotne przecięcie równika i równikowej strefy cisz.

Start nastąpi w połowie sierpnia 2017 i zakończy się po około 10 miesiącach wiosną 2018 roku.
Jak zwykle przed samą wyprawą informacje i aktualizacje na naszej stronie są bardzo rzadkie gdyż Szymon jest zajęty przygotowaniami.  Tak jak dotychczas w czasie rejsu na stronie i naszym FB będzie prowadzona bieżąca relacja z poczynań Atlantic Puffina i jego sternika.

Mamy również dla was dwie spore niespodzianki, ale o tym już wkrótce :)

Zew, 2017-06-18
Więcej w temacie: Aktualności, Maxus Solo Around

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 22 - odzieżowe wyliczanki
Szymon, 22 stycznia 2018

W końcu jest wszystko jak należy, podręcznikowo wręcz. Jest zimno (2-5C w kabinie), mokro (deszcz, śnieg, śnieg z deszczem) i wieje w tyłek. Zazwyczaj 6-7B momentami 8B, ale są to 2-4h przesilenia, więc nie nazwę tego sztormem. No i niż, niż’a pogania. Jak w Tańcu Węża na weselu, jedzie jeden za drugim. 

 Ponieważ Szymon nie zdążył z pisaniem (skończył mu się prąd). Ten tydzień podsumowuje tylko część pierwsza wpisu. Jeśli pojawi się słoneczko - będzie część druga :)

Chleb jeszcze gorący, a ja paluchami zrywam mu z grzbietu chrupiąca skórkę. Niepohamowanie? Skądże znowu? To czysty  pragmatyzm :) Od dwóch dni ani słońce, ani księżyc nie są wstanie się do mnie przebić. Jest 100% wilgotności - mgła. Nie mogę pozwolić żeby wilgoć zamieniła mi chleb w kluchę, chrupkość znika wiec w moich ustach.

Tydzień 19 - tylko przetrzymać Sylwestra

Stoję w zejściówce robiąc pranie w wiaderku. Wieje 2-3B, płynę pod genakerem robiąc 4 węzły. Ocean jest teraz taki jaki lubię: atramentowo-granatowy. Fala ma może z pół metra wysokości. Z głośnika powoli sączy się Echoes Pink Floydów, a niebo ma przy tym kolor niebieski. Po niebie tym hasa luźne stado niewielkich cumulusów. 

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia