zamknij
Strona główna » Aktualności » Czwarty tydzień

Czwarty tydzień

Tydzień 4 11.09-17.09.2017r

Zgodnie z przewidywaniami ciężki odcinek. Przecież to równikowa strefa cisz. Poza koszmarnym upałem było nieźle. Średnio z północy na południe robiłem po 104 mile na dobę. Średnia dobowa prędkość jachtu była oczywiście lepsza, ale wiadomo jacht żaglowy bardzo rzadko płynie idealnie do celu. I droga jego jest zazwyczaj dłuższa. Najgorszy dzień to wprawdzie 92 mile, ale zdążyło się też zrobić ponad 142. 

Mądre książki np. locje zalecają by płynąć na zachód od wysp Cabo Verde i przeciąć równik co najmniej na 27W (południku) lub jeszcze dalej na zachód. Hmmm, nie ja pierwszy który ma autorskie podejście do tego tematu. Przetnę równik pewnie w okolicach 24W podobnie jak Henryk Jaskuła. A Robin Knox Johnston zrobił to jeszcze 400 mil bardziej na wschód i twierdził, że to była jedna z jego lepszych decyzji, która zaoszczędziła mu ogrom czasu oraz dała dobrą pozycje do skorzystania z pasatu południowo wschodniego na południowym Atlantyku.

Oprócz tego, że trasa nie jest książkowa to to co ją niesamowicie wyróżnia :) Była:

  • najkrótsza
  • najszybsza (najszybszy kurs turystyczny Puffina to fordewind)
  • najwygodniejsza (w fordewindzie najmniej buja i przechyla Maxusem)

Fala była z najlepszego kierunku czyli z rufy. Oczywiście przebyta trasa jest wypadkową tych moich naj. Czyli najbardziej z wiatrem i wyboru kursu na podstawie prognoz pogody. A te dwukrotnie pokazały rozwijające się niże, które jeszcze na wschód od Cabo Verde tworzyły 40 węzłów wiatru. Im dalej na zachód tym były straszniejsze. Opcja zachodnia więc była by bardzo nierozważna. Zresztą modele pogodowe wyraźnie pokazywały, że najwęższy pas cisz i słabych zmiennych wiatrów był dokładnie tam gdzie go przeciąłem. Przebiegi dobowe to potwierdzają. Cisz nie było wcale, wiatru 4-6 węzłów bardzo mało. Natomiast w dniach 15-17 września rzeczywistość kompletnie rozjechała się z modelami prognozy GFS które codziennie rano ściągam na pokład. Modele pokazywały kierunki S do SSE, czasem optymistyczne SE. Raczej słabe i umiarkowane. W realu przeważyły kierunki od SW do NW! Zarówno ściągnięte griby jak i moja trasa jest do wglądu po rejsie :) Nie było wiec kłopotliwych cisz, choć tu należy przypomnieć, że Puffin ma szeroka gamę żagli na każde warunki. I pływa naprawdę sprawnie w każdych warunkach. Sail Service uszyło w sumie 11  żagli (z czego zabrałem 10) w tym spinaker, genaker i Code 0.

Kłopotem były typowe - a dla mnie zawsze koszmarne - upały oraz wodorosty które bardzo spowalniając jacht i zmniejszają jego możliwości w żegludze na wiatr, a tej było sporo. Oczywistym kłopotem jak zwykle był Ozi który miedzy innymi wsadził źle zabezpieczoną kamere GoPro do wody, a chwile później próbował odciąć sobie palec. Na szczęście kapitan szybko to ogarną, opatrzył i w zasadzie jest juz zagojone. Jest tam też teraz lepsze podparcie np. dla długopisu. Gdyby tylko Ozi był leworęczny....

 

Utwory tygodnia:

  • Bass Communion – Drugged 3
  • Atticus Fault – Little People
  • Avishai Cohen - Toledo
  • Ataxia - Another

Książki : 

  • Douglas Adams Autostopem przez galaktyke    
  • Douglas Adams Autostopem przez galaktyke - Restauracja na końcu wszechswiata    
  • Douglas Adams Autostopem przez galaktyke - Życie, wszechświat i cała reszta    
  • Douglas Adams Autostopem przez galaktyke - Cześc, i  dzieki za ryby    
  • Douglas Adams Autostopem przez galaktyke - W zasadzie niegroźna    
  • Douglas Adams Autostopem przez galaktyke - Łosoś zwątpienia    
  • Stanisław Lem Bajki Robotów    
  • Henryk Jaskuła Dziennik osobisty z rejsu solo non-stop dookoła świata t.1  


Ominięte:

  • Urodziny Brożki
Szymon, 2017-09-20
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 26 - miałem pomysł
Szymon, wczoraj, 21:50

Miałem pomysł żeby zakotwiczyć na Falklandach. Nie zmieniło by to statusu rejsu. Reguły dopuszczają kotwiczenie, ale oczywiście nie można schodzić na ląd ani otrzymywać wsparcia z zewnątrz. Kotwiczył pierwszy nonstopowicz czyli Robin Knox-Johnston, kotwiczyć się zdarza żeglarzom startującym w samotniczych regatach non stop dookoła świat – Vendee Globe.  

Używam tylko żagli przednich, najmniejszych. Baby foka oraz foka sztormowego razem lub pojedynczo. Teraz to bardziej drifting niż żeglowanie. Średnie prędkości w tym tygodniu wahają się miedzy 3 a 3,5 węzła i sporo zawdzięczam prądom. Grota w zasadzie i tak nie mogę używać bo zwęziła się likszpara.

Po kilku dniach od feralnego przechylenia jachtu i uszkodzenia masztu sytuacja wygląda na opanowaną. Szymon po konsultacjach technicznych wykonał awaryjne zabezpieczenie masztu przy pomocy lin i materiałów znajdujących się na pokładzie. 

Szymon musi znacznie zwolnić tempo żeglugi STOP maszt jest nadwyrężony STOP rejs kontynuowany STOP - więcej w wiadomości :)

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia