zamknij
Strona główna » Aktualności » Finish rejsu

Finish rejsu

Rejs „Call of the Ocean” jest już na finishu. Rano 15 maja Szymonowi pozostało około 200 mil morskich do końca rejsu. Prawdopodobny czas minięcia mety, którą stanowi falochron w Plymouth, to 17 maja z wysoką poranną wodą, czyli około 7 rano UTC (8 czasu lokalnego).

Niestety prognozy pogody nie są sprzyjające i termin ten może ulec zmianie. Wiosna na północnym Atlantyku nie ułatwia żeglarzowi zakończenia wyprawy. Kilka dni temu Szymon zmagał się z silnym wiatrem o prędkości do 45 węzłów i dużym zafalowaniem. Następnie przez około dobę żeglugę utrudniały mu liczne chmury burzowe, niosące mocne szkwały oraz opady deszczu i gradu. Konieczne było częste refowanie oraz zmiany żagli. Komfort dodatkowo pogorszył fakt, że z zapasów jedzeniowych pozostały Szymonowi jedynie produkty wymagające gotowania.

Na finiszu rejsu „Atlantic Puffin” żeglować będzie początkowo w słabych i zmiennych wiatrach. Są to warunki, których Szymon nie lubi najbardziej, ponieważ nieduży jacht jakim jest Maxus 22 ma niewielką powierzchnię żagla. Na ostatnie kilkanaście godzin prognozy przewidują wzrost siły wiatru oraz zmianę jego kierunku na północny. Oznacza to, że ostatni odcinek wypadnie dokładnie pod wiatr.  „Wolałbym jeszcze jeden sztorm, niż stać w ciszy na Kanale Angielskim – podsumowuje Szymon. - Jest to jeden z najruchliwszych obszarów świata pod względem ruchu statków. Dodatkowo muszę wziąć pod uwagę prądy i pływy. Niestety tak to jest z żeglarstwem morskim. Po prostu będę jak dopłynę ;) Mam tylko wielką nadzieję, że ekipa bliskich mi osób czekających już w Plymouth nie ucieknie zanim dotrę do portu.”

Po minięciu mety rejsu Szymon skieruje się do jednego z największych portów jachtowych w Plymouth - International Mayflower Marina gdzie Maxus 22 „Atlantic Puffin” po przywitaniu zacumuje na kilka dni zanim ruszy w dalszą drogę do Polski. 

Brożka, 15 maja 2018
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Od kilku dni lokalizator przez który podawane są pozycje jachtu i wiadomości na mapę lekko wariuje. W związku z tym trasa rejs znikła z mapy online. Po zmianie ustawień jednak nadal da się obserwowac pozycję Szymona


Były dwie opcje. Pójść bardziej na wschód i początkowo był to główny plan. Ale jak zwykle w takich sytuacjach zdecydowała moja kobieca intuicja ;) I centralną grupę wysp azorskich minąłem od zachodu. Ponieważ Azory to portugalskie wyspy to nie dziwi spora ilość portugalskich żeglarzy. 

Tydzień 36 - pełne rodeo
Szymon, 6 maja 2018

 Dobre przebiegi dobowe w tym tygodniu, mimo jazdy z krzywym masztem w bajdewindzie, lekkiej brody jachtu i przeciwnego prądu oceanicznego. Ale nic za darmo. Na plus zapisuję kilkadziesiąt metrów liny rybackiej ze szklanymi kulami w pięknie plecionych „koszyczkach”. Na minus to niestety aż 3 opakowania błyskawicznych płatków owsianych.

 Opluła mnie! Tuz przed wschodem zrzucałem zielsko z balastu czyli stanąłem w dryf pod żaglami. Siedziałem po nawietrznej i wtedy dostałem po okularach. Cielsko które wydmuchało powietrze wraz z woda przez swoja głowę było jakieś 2m od Puffina. Wieloryb? Chyba nie. Oddech wieloryba wali obora. Czy to cos miało takie tam białe laty? Ożesz w mordę jeża! 

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:
Mirek - Ukiel/Tyrsko, 16 maja 2018
Śledzę ten rejs od początku, nie mogę się doczekać szczęśliwego finiszu i jakiegoś spotkania na lądzie
Jurek, 15 maja 2018
Czekamy warunki,na te nie mamy wpływu, Szymon to i my razem z nim wytrzymamy nie mamy wyjścia,tym bardziej będzie wielki

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia