zamknij
Strona główna » Aktualności » Komunikat specjalny nr 2 - zabezpieczenie masztu

Komunikat specjalny nr 2 - zabezpieczenie masztu

Po kilku dniach od feralnego przechylenia jachtu i uszkodzenia masztu sytuacja wygląda na opanowaną. Szymon po konsultacjach technicznych wykonał awaryjne zabezpieczenie masztu przy pomocy lin i materiałów znajdujących się na pokładzie. 

"Został wprowadzony pierwszy wariant naprawy, czyli zabezpieczenie, które polega na usztywnieniu kolumny masztu dodatkowymi odciągami z liny Dyneema - opisuje zespół brzegowy - Odciągi zostały poprowadzone od miejsca uszkodzenia do podwięzi wantowych i okucia baby sztagu. Drugi zestaw odciągów prowadzi od rejonu okucia bomu. Dodatkowo na powierzchnię masztu w miejscu uszkodzenia został wprowadzono element uniemożliwiający dalsze odkształcanie (destrukcję) materiału masztu.

Szymon bacznie obserwuje miejsce wgniecenia i zastosowane zabezpieczenia. System odciągów podlega stałej kontroli. Na ten moment nie widać, aby uszkodzenie się pogłębiało. Dodatkowo, w miarę poprawy warunków pogodowych będzie on udoskonalany. W oparciu o listę dostępnych na pokładzie Atlantic Puffina materiałów i narzędzi przygotowywane są kolejne warianty naprawy. "

Zastosowane wzmocnienie nie jest jeszcze finalnym rozwiązaniem. Ze względu na panujące w Cieśninie Drakea duże zafalowanie, Szymon nie wcielił jeszcze w życie wszystkich zaleceń dotyczących usterki. Powinno się to udać dopiero w najbliższy weekend, jednak nie da się tego powiedzieć z całkowitą pewnością ponieważ prognozy pogody w tym rejonie zmieniają się bardzo szybko.

Od czasu wystąpienia awarii Szymon pokonał dystans około 250 mil morskich. Od wczoraj udaje mu się utrzymywać kurs północ północny-wschód. Szymon podsumowuje: "Używam na razie tylko przednich żagli dlatego przy wietrze 4B mogę iść najwyżej półwiatrem. Prędkość od 2,5 do 4 węzłów. Przez ostatnie dni zmienne wiatry zmuszały mnie do zmian żagli nawet co kwadrans. Zamiennie stawiam babyfoka, foka sztormowego i kliwra. Noszę tylko tyle żagla by mieć samosterowność i móc odpocząć."

(Załączone zdjęcia przedstawiają stan w trakcie mocowania dodatkowych lin zabezpieczających. W chwili obecnej są one rozmieszczone symetrycznie)

brożka, 12 lutego 2018
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 33 - to nie Sztynort w lipcu!
Szymon , 14 kwietnia 2018

Po zachodzie słońca następuje atak ptaków. Wpierw jeden wylądował na solarze. Pomyślałem, że może chce dłuższej podwózki, to zrobię mu zdjęcie jak się zrobi rano jasno. Spałem słabo bo upał koszmarny, ale chyba cos jeszcze mnie wybudzało. Hałasy z pokładu. 

Tydzień 32 - chciałem naleśniki
Szymon, 5 kwietnia 2018

Tydzień zaczął się ostro. Całą niedziele było szkwaliście, ale raz przywaliło 8-9 i w expressowym tempie zrzucałem grota, foka i jechałem na samym foczku baby. Znalazłem też kolejny sposób na przywoływanie wiatru. Pierwszy to oczywiście próba ugotowania obiadu. Zawsze gdy masz pełny garnek na gazie to zawieje sporo więcej

Tydzień 31 - póki co trwa wyścig
Szymon, 26 marca 2018
Tydzień 31 - póki co trwa wyścig

Rzutem na taśmę ten tydzień okazał się lepszy od poprzedniego. To daje cień nadziei. Na co? Na poprawienie czasu Alessandro di Benedetto. Opłynął on świat na łódce trochę większej, przerobionym jachcie klasy Mini 650. Zrobił to w 268 dni. 

Tydzień 30 - noce na pokładzie
Szymon, 22 marca 2018

To najsłabszy tydzień rejsu jeżeli chodzi o przebiegi. To już było? Przebyta droga lepsza wprawdzie od poprzednich tygodni, ale do celu zrobione tylko 320 mil. Najgorszy wynik rejsu. To moje czarne tygodnie wyprawy. 

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia