zamknij
Strona główna » Aktualności » Kurs na... Łódź - z Puffinem na Boatshow

Kurs na... Łódź - z Puffinem na Boatshow


Sezon żeglarski 2016 oficjalnie jest już zakończony. Po 2,5 roku (z małymi przerwami) na wodzie wyciągnęliśmy Atlantic Puffina z jego naturalnego środowiska i na przyczepie zawieźliśmy do... domu - czyli stoczni Northman gdzie przeczeka do wiosny. Ale nie będzie to spokojny zimowy sen! 

Już w najbliższy weekend ( od 11 listopada) będziemy w Łodzi na targach Boatshow - i to razem z Puffinem! Będzie można zobaczyć i pomacać jacht, który ma już na swoim morskim liczniku 44 tysiące mil! Dla porównania - to tyle ile średnio pokonuje jacht turystyczny na Bałtyku w czasie... 20 lat! Będzie można wypytać Szymona o jego samotny rejs i posłuchac m.in. o przygotowaniach do niego. 

Plan wstępny targowych spotkań "Przy Puffinie"

Piątek 11 listopada

11:00-12:00 Możliwość indywidualnego spotkania z Szymonem „rejsowe pogaduszki”

14:20-14:50 Scena główna - Szymon opowiada :)

15:00 Prelekcja z cyklu „Maxus Solo Around” – z pasją dookoła świata :– planowanie organizacyjne rejsu – trasa/ terminy– planowanie techniczne rejsu– opowieść o przebiegu rejsu

Sobota 12 listopada

11:20 - 11:50 Scena główna - Szymon opowiada :)

 12:00 Możliwość indywidualnego spotkania z Szymonem „rejsowe pogaduszki”

15:00 Prelekcja z cyklu „Maxus Solo Around” – z pasją dookoła świata :
– planowanie organizacyjne rejsu – trasa/ terminy
– planowanie techniczne rejsu
– opowieść o przebiegu rejsu

Niedziela

 12:00 Prelekcja z cyklu „Maxus Solo Around” – z pasją dookoła świata :
– planowanie organizacyjne rejsu – trasa/ terminy
– planowanie techniczne rejsu
– opowieść o przebiegu rejsu

 

Targi Boatshow odbywać się będą w Hali Expo (al. Politechniki 4, Łódź)

Godziny otwarcia: 11 i 12 listopada (piątek i sobota) w godz. 10.00 – 18.00

13 listopada (niedziela) w godz. 10.00 – 16.00

brożka, 2016-11-05
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 22 - odzieżowe wyliczanki
Szymon, 22 stycznia 2018

W końcu jest wszystko jak należy, podręcznikowo wręcz. Jest zimno (2-5C w kabinie), mokro (deszcz, śnieg, śnieg z deszczem) i wieje w tyłek. Zazwyczaj 6-7B momentami 8B, ale są to 2-4h przesilenia, więc nie nazwę tego sztormem. No i niż, niż’a pogania. Jak w Tańcu Węża na weselu, jedzie jeden za drugim. 

 Ponieważ Szymon nie zdążył z pisaniem (skończył mu się prąd). Ten tydzień podsumowuje tylko część pierwsza wpisu. Jeśli pojawi się słoneczko - będzie część druga :)

Chleb jeszcze gorący, a ja paluchami zrywam mu z grzbietu chrupiąca skórkę. Niepohamowanie? Skądże znowu? To czysty  pragmatyzm :) Od dwóch dni ani słońce, ani księżyc nie są wstanie się do mnie przebić. Jest 100% wilgotności - mgła. Nie mogę pozwolić żeby wilgoć zamieniła mi chleb w kluchę, chrupkość znika wiec w moich ustach.

Tydzień 19 - tylko przetrzymać Sylwestra

Stoję w zejściówce robiąc pranie w wiaderku. Wieje 2-3B, płynę pod genakerem robiąc 4 węzły. Ocean jest teraz taki jaki lubię: atramentowo-granatowy. Fala ma może z pół metra wysokości. Z głośnika powoli sączy się Echoes Pink Floydów, a niebo ma przy tym kolor niebieski. Po niebie tym hasa luźne stado niewielkich cumulusów. 

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia