zamknij
Strona główna » Aktualności » Tydzień piąty - "Talent, po prostu talent"

Tydzień piąty - "Talent, po prostu talent"

Tydzień 5: 18.09-24.09.2017 r.

Zrobiono 791 mil z średnią 4,7 mili. Równik został w zasadzie zignorowany. Atlantic Puffin ze słodko śpiącym sternikiem przeciął go na południku 22°40,1 W około 3 nad ranem 20 września czyli nim zrobiło to słońce.

Równik był średnią atrakcją w natłoku innych. Najpierw w nocy 18.9 obudził mnie niesamowity hałas. Wiało 6-7B z bajdewindu, a budzikiem okazał sie łopoczący fok. Pękło ucho w rogu fałowym żagla. Fok zjechał na dół, a fał został na topie. Postawiłem foka na fale spinakera i jak najszybciej wróciłem do koji spać nim dotrze do mnie jak DUŻY będę miał problem. Mógłbym jeszcze nie zasnąć z nerwów. 

Następnego dnia moją uwagę odciągała dziwna informacja na AIS. Pojawiło sie tam 8 helikopterów. W bardzo równomiernym szyku, poruszały sie z jakimiś minimalnymi prędkościami. Trwało to kilka godzin. Ani na horyzoncie, ani na AIS nie pojawił sie lotniskowiec i czy inny okręt. Na niebie nic również nie zobaczyłem. Dziwne to było, również oznaczenia tych obiektów. Nazwa jednego z nich to KF101 a MMSI 111112619. Nazajutrz dnia byłem skupiony na niechcianym uczuciu w nogach. Dokładnie w łydkach. Brak ruchu daje boleśnie o sobie znać. Zupełnie przypadkiem spojrzałem na mapę zafalowania na następne 3 dni. Były tam jakieś strzałki, kolorki, cyferki...A w nocy ten równik mnie tak zajmował.

W środę miałem bardzo dużo pracy. Odkręciła sie od podstawy tuleja prowadząca wytyk żagli dodatkowych. Przy okazji skróciłem hals przechodzący przez ten wytyk, gdyż był trochę przetarty oplot przy końcu. Zrobiłem kilka miękkich szekli z dynemy, a także fał zapasowy z zintegrowaną miękką szeklą. Poprawiłem prowadzenia kontraszotów grota i obciągacza bomu. No i zmieniłem dacronowego foka marszowego na drugiego, też marszowego. Jest przeznaczony na te najgorsze warunki. Wykonany jest z pancernego Hydranetu, ma możliwość zarefowania, a w liku przednim nie ma stalówki tylko jest dynema. No super ci on. Nazywam go fokiem południowym. Co to ja jeszcze miałem zrobić? Nie, chyba nic już dzisiaj...

W czwartek znowu zaskoczył mnie AIS. O takie mi sie pokazało-BOUY-1 MMSI 201507005. Ale to wygląda trochę bardziej prawdopodobnie niż te helikoptery.

Dobra, kur....a wlezę na ten maszt! Wiem, że musze. Fala niestety wciąż bardzo nie fajna. Taka nieadekwatna do warunków wiatrowych, ale od jutra ma być jeszcze gorzej. To ostatnia szansa, być może na następne kilka miesięcy. Moja przyjaciółka mawia, że pewnych rzeczy  nie można robić. No chyba ze sie tak bardzo, bardzo mocno chce. To wtedy można.

Tylkom, że ja ku...a nie chce. Ja chce fał, a nie łazić przy tej fali na maszt małego jachtu. Ok, w tym momencie przyznaje tym wszystkim, że to za mały jacht, że mieli racje. Na większym 10-11 metrowym jachcie w ogóle bym sie nie przejmował. Tu jest inaczej.

W czasie wspinaczki 3 razy wydawało mi sie, że ktoś zaczyna do mnie mówić DUZYMI LITERAMI. Na szczęście mocno wiało wiec nie słabo słyszałem.  Mam ten pieprzony fał!!

P.S. Nie ma za to już żadnej korby do kabestanów. Utopiłem drugą i ostatnią. Talent, po prostu talent.


Utwory tygodnia:

  • Shy Albatross - Moonlight
  • Shy Albatross - See See Rider
  • Bez Jacka i Słodki Całus od Buby - Jabłka

Książki:

  • Harlan Coben - Bez pożegnania 
  • Henryk Jaskuła Dziennik osobisty z rejsu solo non-stop dookoła świata t.2
  • Douglas Adams - Holistyczna Agencja Detektywistyczna Dirka Gently’ego
  • Umberto Eco - Cmentarz w Pradze
  • Henryk Jaskuła Dziennik osobisty z rejsu solo non-stop dookoła świata t.3
  • Terry Pratchett - Kapelusz pełen nieba

Ominięte:

  • Northman Cup
  • Bitwa o Gotland
  • Jesień w Polsce

Minięte:

  • Równik
Szymon, 2017-09-26
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 26 - miałem pomysł
Szymon, wczoraj, 21:50

Miałem pomysł żeby zakotwiczyć na Falklandach. Nie zmieniło by to statusu rejsu. Reguły dopuszczają kotwiczenie, ale oczywiście nie można schodzić na ląd ani otrzymywać wsparcia z zewnątrz. Kotwiczył pierwszy nonstopowicz czyli Robin Knox-Johnston, kotwiczyć się zdarza żeglarzom startującym w samotniczych regatach non stop dookoła świat – Vendee Globe.  

Używam tylko żagli przednich, najmniejszych. Baby foka oraz foka sztormowego razem lub pojedynczo. Teraz to bardziej drifting niż żeglowanie. Średnie prędkości w tym tygodniu wahają się miedzy 3 a 3,5 węzła i sporo zawdzięczam prądom. Grota w zasadzie i tak nie mogę używać bo zwęziła się likszpara.

Po kilku dniach od feralnego przechylenia jachtu i uszkodzenia masztu sytuacja wygląda na opanowaną. Szymon po konsultacjach technicznych wykonał awaryjne zabezpieczenie masztu przy pomocy lin i materiałów znajdujących się na pokładzie. 

Szymon musi znacznie zwolnić tempo żeglugi STOP maszt jest nadwyrężony STOP rejs kontynuowany STOP - więcej w wiadomości :)

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia