zamknij
Strona główna » Aktualności » Chusteczka sztormowa

Chusteczka sztormowa

Za niecały tydzień Brożka dołączy do załogi Lilla My. Szymon już wypłynął z Martyyniki i płynie w stronę Tobago gdzie odbierze ją z lotniska (o ile uda się jej opuścić ten przybytek:) Brożka jeszcze dzielnie walczy z sesją i usiłuje zdobyć wszytke rzeczy które trzeba dostarczyć na jacht. Dzięki uprzejmości kolegów żeglarzy udało się m.in. skompletować 3 nakrętki do ściągaczy - lewe, w dodatku z A4 (nie udało mi sie zlokalizować w Polsce firmy, w której możne takie kupić od ręki...)

Ponadto w marinetraffic.com Lilla My w końcu zyskała oznaczenie jako "statek żaglowy" oraz w systemie posiada już wpisaną nazwę. Mozna też znaleźć ostatnią pozycję na której system widział jacht.

Dziś dotarł malutki foczek sztormowy (1m²), który jak się okazało jest na Setce niezbędny przy ciężkich warunkach - Szymon pisał o nim ze 2 razy we wspominkach z I etapu. Żagiel ten uszyła dla nas (znowu w ekspresowym tempie) żaglownia z Giżycka - T&J Sails - Jarosław Wołowicz.          

                                

brożka, 2013-02-05
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 12 - Ląd! Kapitanie ląd!
Szymon, 14 listopada 2017
Tydzień 12 - Ląd! Kapitanie ląd!

Podsumowanie tygodnia 12 przybrało formę dialogu między Szymonem, a Szymonem - zwanym również Ozim. Jak widać humoru na pokładzie Atlantic Puffina nie brakuje. Pytanie tylko jak tam, ze zdrowiem psychocznym ;) 33% trasy zostało za rufą. Średnia prędkość powyżej 100mil na dobę!

Tydzień 11 -

Panu Indykowi chyba spodobał się chyba pomysł z pieczeniem chleba na spotkanie z nim. Z ta solą nie przesadza na razie. Jest bardzo miło, wręcz za bardzo czasem. Przez połowę tygodnia były głównie słabe wiatry, nawet cisze. Dwa dni były piękne, wręcz pasatowe. Tylko temperatura niższa o 10-15 stopni, wiec prawie idealna :)

Dziesięć tygodni - zaczynasz pieczenie Indyka
szymon , 30 października 2017
Dziesięć tygodni - zaczynasz pieczenie Indyka

Jak to pisze Kaziu – zaczynasz pieczenie Indyka, tak akurat aby na święta zdążyć. Po 70 dniach żeglugi licząc od startu w Plymouth na trawersie, daleko z lewej burty, ponad 500 mil na północ został pierwszy ważny przylądek z mojej okołoziemskiej trasy. Ważny, bo słynny czyli Przylądek Dobrej Nadziei. 

Tydzień 9 - „Koniec Świata” na końcu świata

Mija kolejny tydzień z dość ciężkim „łykendem”. Może również dlatego robie coś czego chyba nigdy w samotnej żegludze nie robiłem. Również dlatego, że nie było mnie wczoraj i nie tylko wczoraj na koncercie w Kruklankach. Mam w uszach słuchawki.

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia