zamknij
Strona główna » Aktualności » Chusteczka sztormowa

Chusteczka sztormowa

Za niecały tydzień Brożka dołączy do załogi Lilla My. Szymon już wypłynął z Martyyniki i płynie w stronę Tobago gdzie odbierze ją z lotniska (o ile uda się jej opuścić ten przybytek:) Brożka jeszcze dzielnie walczy z sesją i usiłuje zdobyć wszytke rzeczy które trzeba dostarczyć na jacht. Dzięki uprzejmości kolegów żeglarzy udało się m.in. skompletować 3 nakrętki do ściągaczy - lewe, w dodatku z A4 (nie udało mi sie zlokalizować w Polsce firmy, w której możne takie kupić od ręki...)

Ponadto w marinetraffic.com Lilla My w końcu zyskała oznaczenie jako "statek żaglowy" oraz w systemie posiada już wpisaną nazwę. Mozna też znaleźć ostatnią pozycję na której system widział jacht.

Dziś dotarł malutki foczek sztormowy (1m²), który jak się okazało jest na Setce niezbędny przy ciężkich warunkach - Szymon pisał o nim ze 2 razy we wspominkach z I etapu. Żagiel ten uszyła dla nas (znowu w ekspresowym tempie) żaglownia z Giżycka - T&J Sails - Jarosław Wołowicz.          

                                

brożka, 2013-02-05
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Finish rejsu
Brożka, 15 maja 2018

Rejs „Call of the Ocean” jest już na finishu. Rano 15 maja Szymonowi pozostało około 200 mil morskich do końca rejsu. Prawdopodobny czas minięcia mety, którą stanowi falochron w Plymouth, to 17 maja z wysoką poranną wodą, czyli około 7 rano UTC (8 czasu lokalnego).

Od kilku dni lokalizator przez który podawane są pozycje jachtu i wiadomości na mapę lekko wariuje. W związku z tym trasa rejs znikła z mapy online. Po zmianie ustawień jednak nadal da się obserwowac pozycję Szymona


Były dwie opcje. Pójść bardziej na wschód i początkowo był to główny plan. Ale jak zwykle w takich sytuacjach zdecydowała moja kobieca intuicja ;) I centralną grupę wysp azorskich minąłem od zachodu. Ponieważ Azory to portugalskie wyspy to nie dziwi spora ilość portugalskich żeglarzy. 

Tydzień 36 - pełne rodeo
Szymon, 6 maja 2018

 Dobre przebiegi dobowe w tym tygodniu, mimo jazdy z krzywym masztem w bajdewindzie, lekkiej brody jachtu i przeciwnego prądu oceanicznego. Ale nic za darmo. Na plus zapisuję kilkadziesiąt metrów liny rybackiej ze szklanymi kulami w pięknie plecionych „koszyczkach”. Na minus to niestety aż 3 opakowania błyskawicznych płatków owsianych.

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia