zamknij
Strona główna » Artykuły » Aktualności » Pożegnanie Puffina - Targi Wiatr i Woda

Pożegnanie Puffina - Targi Wiatr i Woda

Już w dniach 27 - 30 lipca 2017 w Gdyni odbywają sie Targi Wiatr i Woda. To właśnie w ich trakcie będzie można zobaczyć Atlantic Puffina tuż przed wyjazdem do Wielkiej Brytani na miejsce startu w kolejny rejs. Nasz Maxus 22 będzie wystawiony jak zawsze na stoisku stoczni Northman w Marinie jachtowej Gdynia.  Będzie to też okazja by porozmawiać z Szymonem o jego kolejnym rejsie.

W połowie sierpnia 2017 z Plymouth Szymon planuje wypłynąć Puffinem by po raz drugi okrążyć Ziemię dookoła trzech przylądków. Tym razem - bez zawijania do portów. Tego wyczynu dokonało dotychczas tylko kilku Polaków. Co więcej jeśli próba się powiedzie Szymon sięgnie po światowy rekord - najmniejszego jachtu w takim rejsie. Dotychczas był to jacht Mini 650 prowadzony przez Alessandro di Benedetto (26.10.2009 - 22.07.2010).

 

brozka, 2017-07-26
Więcej w temacie: Aktualności

« wróć do poprzedniej strony

Zobacz podobne tematycznie artykuły:

Tydzień 22 - odzieżowe wyliczanki
Szymon, 22 stycznia 2018

W końcu jest wszystko jak należy, podręcznikowo wręcz. Jest zimno (2-5C w kabinie), mokro (deszcz, śnieg, śnieg z deszczem) i wieje w tyłek. Zazwyczaj 6-7B momentami 8B, ale są to 2-4h przesilenia, więc nie nazwę tego sztormem. No i niż, niż’a pogania. Jak w Tańcu Węża na weselu, jedzie jeden za drugim. 

 Ponieważ Szymon nie zdążył z pisaniem (skończył mu się prąd). Ten tydzień podsumowuje tylko część pierwsza wpisu. Jeśli pojawi się słoneczko - będzie część druga :)

Chleb jeszcze gorący, a ja paluchami zrywam mu z grzbietu chrupiąca skórkę. Niepohamowanie? Skądże znowu? To czysty  pragmatyzm :) Od dwóch dni ani słońce, ani księżyc nie są wstanie się do mnie przebić. Jest 100% wilgotności - mgła. Nie mogę pozwolić żeby wilgoć zamieniła mi chleb w kluchę, chrupkość znika wiec w moich ustach.

Tydzień 19 - tylko przetrzymać Sylwestra

Stoję w zejściówce robiąc pranie w wiaderku. Wieje 2-3B, płynę pod genakerem robiąc 4 węzły. Ocean jest teraz taki jaki lubię: atramentowo-granatowy. Fala ma może z pół metra wysokości. Z głośnika powoli sączy się Echoes Pink Floydów, a niebo ma przy tym kolor niebieski. Po niebie tym hasa luźne stado niewielkich cumulusów. 

Komentarze

Autor:
Twój komentarz:

Ten artykuł nie był jeszcze komentowany

Partner główny

Patron honorowy

Newsletter

Podaj swój adres e-mail. Wyslemy Ci nowości i powiadomienia